Brak grafik

Jeden z najlepszych aktorów światowego kina zawitał 21 lipca 2017 roku do Łodzi, aby odebrać nagrodę festiwalu Transatlantyk oraz spotkać się z fanami. Wejściówki rozeszły się w ciągu niecałych 5 minut. Na miejscu okazało się jednak, że wpuszczali prawie wszystkich. Spotkanie trwało 90 minut, a połowę tego czasu podzielona była między pytania prowadzącego oraz publiczność. Rozmowa odbyła się w języku angielskim bez tłumaczenia. Aktor wchodził głównie przez zaplecze Teatru Wielkiego w Łodzi. Nie dał możliwości otrzymania autografu ani zrobienia ze sobą zdjęcia tak jak liczyło wielu fanów. Zdjęcia i video można było nagrywać 15 minut. To i tak dobrze w porównaniu do spotkania z Bryanem Adamsem, który podczas spotkania z mediami zabronił jakiegokolwiek utrwalania foto lub video. 

Opowiadał, że świetnie jest być w miejscu, które ukształtowało Romana Polańskiego. Zapytał, czy na sali są studenci Łódzkiej Filmówki? Rękę podniosło kilka osób. Wygrać z fanami gwiazdy widać było ciężko. Zdradził publiczności, że kręcąc "Grand Budapest Hotel" bywał kilka razy w Polsce. W niemieckim mieście Görlitz "wystarczyło przejść przez most" i  już byliśmy w Polsce. Opowiadał o szczegółach kręcenia Fight Clubu (1999), ponieważ najwięcej pytań dotyczyło tego filmu, co aktora trochę dziwiło. Odpowiadając na pytania mówił o reżyserze (David Fincher), który na planie nigdy nie odpuszczał do momentu, gdy w scenach bójek nie polała się krew. Brad Pitt w pewnych momentach był wściekły na Davida Finchera, że kazali im kontynuuować ujęcia w momencie gdy Norton wyglądał źle. Sama gwiazda opowiedziała także o tym, że mało brakowało, iż porzuciłby aktorstwo dla dobrej posady w instytucji rządowej USA. Wspominał też, że rodzice, którzy nie byli artystami ukształtowali jego osobowość, poprzez długie rozmowy dotyczące wydarzeń kulturalnych na które go zabierano. 

Norton wspominał też swoje początki związane z aktorstwem i moment, w którym zainteresował się sztuką teatralną. "Była pewna dziewczyna, która wychowywała się w sąsiedztwie i była dla nas kimś w rodzaju niani. Chodziła do miejscowej szkoły teatralnej. Kiedy miałem 5 lat zobaczyłem ją występującą w miejscowym, szkolnym teatrze i zrobiło to mnie ogromne wrażenie". Dziewczyna postanowiła, że zapisze mnie na zajęcia teatralne dla dzieci i taki był właśnie początek. 

Aby zobaczyć Nortona trzeba było być szczęśliwcem i zdobyć darmowy bilet na spotkanie lub kupić bilet na Galę Zamknięcia, na której przemawiał kilka minut. Prawie cały balkon podczas gali był pusty. Nie dziwi nas ten fakt gdyż 35 zł aby popatrzeć na aktora, w jego "pierwszym polskim garniturze" z daleka kilka minut to wygórowana cena.

Aktor pojawia się rzadko na ekranie. Wybiera role, które są z reguły wymagające i w których będzie mógł się zaangażować całym sobą. Jeżeli nie wierzycie, że to najwyższa światowa półka to zobaczcie "Birdmana" lub "Fight Club". Aktor grał ze wszystkimi najwięszymi aktorami Hollywood. Aktor angażuje się również charytatywnie.  

Joomla templates by a4joomla