Brak grafik

Przed zbliżającym się Camerimage 2017, gdzie ma pojawić się David Lynch przypominamy rozmowę z nim jaka miała miejsce podczas Camerimage 2012 w kinie Orzeł w Bydgoszczy. Wywiad przeprowadzony na potrzebę programu „Kocham Kino”poprowadziła Grażyna Torbicka, która wraz z publicznością zadawała mu pytania.  David Lynch przyjedzie 12 listopada 2017 roku  do Torunia, aby w Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” otworzyć swoją wystawę retrospektywną. Będzie można zobaczyć obrazy olejne, akwarele, rysunki, litografie, fotografie, scenariusze, filmy krótkometrażowe i nie tylko.

 Grażyna Torbicka

Dziękuję dziękujemy za przybycie do programu „Kocham Kino”

Lynch:

 „Bardzo trudno jest odmówić pięknej kobiecie

GT:

Ostatni film zrobiłeś w 2006 roku, muszę zapytać dlaczego?

Lynch:

„po prostu nie miałem żadnego nowego pomysłu.”

GT:

Emerytura?

Lynch:

Ja ostatnimi czasy malowałem, rysowałem, komponowałem muzykę, robiłem litografie i starałem się zbierać pomysły na film, czasami warto jest zrobić przerwę, by rozeznać  się w nowym. Kino zmieniło się drastycznie. Wielu ludzi, siedząc przez komputerem, ogląda kiepskiej jakości film, ze strasznym dźwiękiem w momencie kiedy wszystko na około ich rozprasza. Prawdziwe kino to takie, kiedy siedzisz w ciemnym kinie z dużym ekranem i delektujesz się wspaniałym dźwiękiem. Dopiero wtedy jesteś w stanie wniknąć w świat filmu i doświadczyć czegoś pięknego. Ludziom wydaje się że widzieli film, ale tak naprawdę niczego nie przeżyli. Oni tylko prześlizgnęli się po jego powierzchni i to jest bardzo smutne.

Pytanie publiczności 1:

Jaka jest różnica między pomysłem, scenariuszem i filmem? Jak się rozwija pomysł?

Lynch:

Jest coś co nazywam ideą i jest to najważniejsze.  Idee to myśli, które zaczynają swoje życie w umyśle. Przy ich łączeniu zaczynasz coś widzieć, czuć i w pewnym momencie to w Tobie wybucha. To co musisz z nią zrobić to właściwie ją zapisać. Jeżeli tego dobrze nie zrobisz nie poczujesz tego, co poczułeś na początku. Ona musi ożyć na nowo przy ponownym jej odczytaniu.  A to jest już zaczątek scenariusza, który jest uporządkowanym ciągiem idei. Musisz odszukać właściwe plenery, osoby, światło itd, które ujrzałeś na początku w głównej myśli.

GT:

Kiedy zaczynasz pisać scenariusz to zaczynasz od początku czy od końca? Wiesz jak się film zacznie czy jak zakończy?

Lynch:

Równie dobrze możesz wiedzieć co będzie w środku. Ja nigdy nie wpadłem na pomysł od razu całego filmu. Musisz zacząć od idei i czekać na następne – kolejne  właściwe, które przypłyną do Twojej głowy.

Pytanie publiczności 2:

Pewien młody człowiek przyjeżdża na wymarzone spotkanie z Panem. Co Pan mu powie?

Lynch:

Kieruj się zdrowym rozsądkiem, ponieważ robienie filmów na tym polega. Bądź wierny sobie, swoim ideałom. Po drodze nie lekceważ dobrych idei, ale wystrzegaj się też tych złych. Musisz odnaleźć swój własny głos. Nigdy nie rezygnuj z finalnego montażu. Po co mają robić Twój film bez Twojej wizji? Ciesz się samym aktem tworzenia, ciesz się całą robotą.  Jest takie powiedzenie: „Człowiek ma kontrolę nad czynem, ale nigdy nad jego owocem”. Należy to rozumieć to tak, że „Ciesz się robotą, bo jak pójdzie to w świat nie będziesz miał już nad tym już kontroli”.

Pytanie publiczności 3:

Czy można wzmóc odczucia odwzorowania zapisanych wspomnień za pomocą np. muzyki lub malarstwa?

Lynch:

Czasami idea przychodzi ze świata muzyki, czasami z tego co zauważyłeś na ulicy, a czasami też z zapachu, czyli z czegokolwiek co wyzwoli idee. Jeżeli idea wyzwoli się z muzyki to powinna ona być również niezbędnym składnikiem Twojego filmu. Muzyka była matką tej idei w tym przypadku.  Czasami muzyka może zabić film i ciągle to powtarzam, że lepiej zrobić film bez muzyki niż z niewłaściwą muzyką.  Musisz stale eksperymentować, aby odnaleźć elementy, które będą współgrały. Ostatecznie będą współgrać z ideą pierwotną.

(GT próbuje coś wtrącić o Angelo Badalamenti, ale Lynch ją ignoruje i mówi dalej )

Jest tu jeszcze jeden problem.

Wielu ludzi myśli, że reżyser nie musi za wiele robić. Myślą oni, że reżyser zagoni kilku geniuszy do roboty i wszystko się zrobi. Jakbym zadzwonił do Angelo i powiedział „ Angelo weź podeślij mi trochę muzyki”, do projektantki kostiumów „Przywieźcie mi stertę kostiumów” itd.  To wszystko jest najlepszym sposobem na niewiarygodną katastrofę. Każdy z twórców musi wiedzieć, że płyniemy na tej samej łodzi. Czasami po przeczytaniu może okazać się, że przynieśli mi rekwizyty idealne po przeczytaniu przez nich scenariusza. W momencie gdy najdrobniejszy szczegół nie gra trzeba to odrzucić. Wszyscy razem jedziemy tą drogą, którą wytyczyła ta pierwotna idea. Tylko w ten sposób ta idea złoży się w spójną całość.

Pytanie publiczności  nr 4 (student z Kolumbii):

Lynch:

Jak Ty się tu znalazłeś, tu w Bydgoszczy?

Student:

Może Pan nie uwierzy, ale była to najbliższa okazja , by się z Panem spotkać.

Pytanie:

Co Pan uważa za ważne kręcąc serial telewizyjny?

Lynch:

Kręcąc Twin Peaks, zauważyłem, że ma on strukturę niekończącej się opowieści – kontynuacji. I to było dobre. Minusem produkcji telewizyjnej wtedy był uboższy obraz i dźwięk. Teraz gdy telewizory są duże i dobre uważam, że dużo dobrego się dzieje w telewizji kablowej.

Pytanie publiczności  nr 5:

W jakiej mierze przy pracy nad filmem pomagają Panu sny?

Lynch:

Raczej nigdy nie czerpię pomysłów ze snów.  Uwielbiam jednak logikę snów. Gdy nam się coś śni ma to dla nas logiczny sens, ale dla reszty już nie. W kinie można fajnie wykorzystać sen poprzez nadanie abstrakcji znaczenia, ponieważ umożliwia to język kina. Mnie nigdy nie zainspirował żaden sen, poza może jednym, który wykorzystałem w Blue Velvet. 

Pytanie publiczności  nr 6 :

Czy Pan coś napisał, co leży i czeka na wydanie? Co Pan ostatnio czytał?

Lynch:

Nie jestem dobrym pisarzem. Nie mam czasu na czytanie aktualnie, ale jedną z moich ulubionych książek jest „Metamorfoza” Franza Kafki . Inną, którą kocham jest Srimad Devi Bhagavatam. To dwie dla mnie dobre książki.

Pytanie publiczności  nr 7 :

Chciałam Pana zapytać o harmonię w życiu prywatnym i zawodowym?

Lynch:

To bardzo interesujące pytanie, bo sam nie wiem. Wiem, że jest ona ważna Najważniejsza jest wewnętrzna harmonia, ale największym sekretem jest dotarcie do niej. Uwielbiam być w domu, ale uwielbiam też pracować.

Pytanie publiczności  nr 8 :

Czy był Pan rozczarowany lub zadowolony reakcjami publiczności na Pana filmy?

Lynch:

Najgorsze to co mi się przydarzyło to praca przy filmie Diuna. Nie miałem wpływu na ostateczny montaż i nie byłem zadowolony z efektu jaki poszedł do dystrybucji. I nie miałem też władzy, żeby to poprawić. Film też nie sprzedał się dobrze w świecie. Umarłem w tym przypadku dwa razy. Inna historią jest Twin Peaks „Ogniu krocz za mną”. Film też się dobrze nie sprzedał, ale zrobiłem go tak jak chciałem. Umarłem w tym przypadku tylko raz.

Pytanie publiczności  nr 9 :

Jakimi wartościami się Pan kieruje w życiu?

Lynch:

Szczerze i prawdziwie praktykuje medytacje transcendentalną wg nauk Maharishi maheshi Yogi’ego, która pozwala istocie ludzkiej zanurzyć się w sobie i doświadczyć najgłębszego poziomu życia –wiecznego poziomu życia – czystej świadomości. Możesz rozwinąć swój pełny potencjał. Ten głębszy poziom życia to nieskończona inteligencja, kreatywność, szczęście, miłość, energia oraz pokój. To dla mnie oznacza „Człowieczeństwo”.  Istnieje negatywność. Ona jest jak ciemność. Gdy w nią patrzysz to ona jest jak nicość. Ciemność to po prostu nieobecność światła. Nie kupujesz spalonej żarówki, a tylko świecącą. Skutkiem transcendencji będzie to, że każdy stres, smutek, trauma, depresja, nienawiść, strach zaczną odpływać. Stosunki z ludźmi się poprawią oraz pojawi się więcej szczęścia . Jeżeli oddalisz stres to czeka Cię dużo dobrego. Stres to choroby. Jeżeli go oddalisz to będziesz szczęśliwszy i zdrowszy.

 

 

Ciekawostki ze spotkania:

1. W pewnym momencie wywiadu Lynch poprosił o colę, do picia, ponieważ zaschło mu w gardle. Przygotowana była woda. Grażyna Torbicka powiedziała sformułowanie typu „ nie wiecie że David pije tylko cole”. Po kilku minutach znalazła się i cola.

 

Prosząc o autograf otworzyłem album o Lynchu na jakiejś stronie. On sam zaproponował, że na niej będzie to kiepsko wyglądało i podpisał na tej, którą widzicie poniżej:

 

 

 

 

Joomla templates by a4joomla