Brak grafik

Znany fotograf i artysta, którego prace pojawiły się m.in w Forbes, The New Yorker, Time, Newsweek, poznał Johna Malkovich'a pod koniec lat 90-tych. Współpracowali przy kilku projektach , ale największy sukces odniósł projekt zaprezentowany w Toruniu, który powstał w latach 2012-2014. Sandro Miller poświęcił ponad 30 lat swojego życia na tworzenie swoich niezapomnianych ekspresyjnych obrazów. Został wybrany, na rozdaniu nagród Lucie w 2014 roku, międzynarodowym fotografem roku. Sandro Miller w ramach Camerimage 2015 przyjechał do Polski zaprezentować swoją-znaną na całym świecie wystawę "Malkovich, Malkovich, Malkovich".  Składający się z 41 fotografii, barwnych i czarno-białych, cykl bazuje na zainscenizowaniu przez Millera i odegraniu przez Malkovicha ikonicznych zdjęć znanych z podręczników historii fotografii i wykonanych przez mistrzów w rodzaju Irvinga Penna, Diane Arbus, Richarda Avedona, Berta Sterna, Herba Rittsa, Andy'ego Warhola, Roberta Mapplethorpe'a czy Dorothei Lange. Pomysł ten zrodził się w jego głowie podczas wychodzenia z choroby nowotworowej chcąc złożyć hołd tym wielkim artystom.  Podczas wernisażu mówił:

 

"Jestem zachwycony i zaskoczony. Moje prace były pokazywane na bardzo wielu wystawach i będą pokazane na wielu innych, ale nie jestem pewien czy którakolwiek z nich przebije tę piękną wystawę. Chciałem podziękować Markowi Żydowiczowi, który podjął trud podróży do Los Angeles by namówić mnie na zrobienie wystawy w Toruniu. Potrzebował dwóch sekund, żeby mnie namówić"

 

 

 John Malkovich wcielił się m.in w Marilyn Monroe,  Jockera z filmu Batman czy Alfreda Hitchcock'a. Z Sandro Millerem przyjechała do Polski jego żona. Rozdawał autografy, można było zamienić kilka słów z artystą oraz kupić album z jego zdjęciami za 60 zł. Sam John Malkovich również był zaproszony, ale nie mógł wziąć udziału, ponieważ pracował przy nowym filmie. Dyrektor festiwalu - Marek Zydowicz opowiedział jak udało mu się ściągnąć tą wystawę do Torunia:

"Bardzo cieszę się, że do tej wystawy doszło. W lutym spotkaliśmy się z Sandro (Millerem) w Los Angeles, na wystawie tych prac. Wówczas dowiedziałem się, że parę galerii w Polsce ubiega się o tę wystawę. Pomyślałem jednak, że byłoby fantastycznie, aby ta wystawa trafiła do Torunia. Nie wiem jak to zrobiłem, ale zrobiłem to uczciwie. Myślę, że Sandro jest zadowolony"

ZOBACZ ZDJĘCIA Z WIZYTY I WERNISAŻU [ZOBACZ]

 

PC 2016

 

Joomla templates by a4joomla