Brak grafik

Pierwszy raz prawdziwych „Łowców” autografów poznałem właśnie w Łodzi na spotkaniu z Edwardem Nortonem.  Już na wstępie „informowali” innych fanów gwiazdy, którzy czekali przed teatrem, że bardzo ciężko jest zdobyć autograf i ,że Edward po prostu ich nie daje. Mówili, że przeanalizowali wszystkie filmy w serwisie youtube i nie znaleźli żadnego , na którym podpisałby komukolwiek.  Po chwili chcąc zaimponować reszcie wyjmują zdjęcie Edwarda Nortona i mówią, że im się udało! Z ciekawości zapytałem „ Gdzie i jak!?” Odpowiedzieli : „Byliśmy w jego hotelu”.  Nie pomyślałem wcześniej, że to nic trudnego dowiedzieć się gdzie nocuje gwiazda. Wystarczyło popatrzeć na plakaty i dostrzec sponsora hotelowego.

„Łowcy” nie odpuszczali i do końca walczyli o kolejne, które mogliby sprzedać, skutecznie utrudniając zdobycie autografu reszcie. Powiem Wam szczerze, że przy nich „zgłupiałem” rezygnując z jak najlepszych zdjęć gwiazdy na rzecz zdobycia autografu, czego nigdy nie robiłem! Fakt, widziałem wszystkie filmy z Nortonem i pomyślałem, że byłoby super zdobyć tak jak oni taki podpis. Łowcy autografów zawsze bardzo liczą na zdjęcie z gwiazdą. Jest to dla nich w pewnym sensie trofeum, którym będą mogli się chwalić. Gala zamknięcia sama już nie wzbudzała w nich entuzjazmu. Chodziło tylko i wyłącznie o autograf i zdjęcie z gwiazdą. Najlepszym podsumowaniem wszystkiego był moment, w którym Edward Norton wsiadł do swojego Jaguara i odjechał. Wszyscy ze zdjęciami Edwarda stali rozczarowani, że nie udało się im uzyskać autografu. Wyszedł za Edwardem Nortonem Jan AP Kaczmarek i jako pierwszy poprosiłem go o autograf. Zrobili to też nieliczni za mną, po tym jak poinformowałem, że to zdobywca Oscara za najlepszą muzykę do filmu „Marzyciel”. Zadałem sobie wtedy pytanie retoryczne „I kto tu jest gwiazdą”, w sytuacji gdy Norton nie ma żadnego.

Są Łowcy autografów, którzy zbierają autografy na ilość i na jakość. Średnia cena autografu to 100 zł. Niektórzy działają we współpracy. Jedni zbierają podpisy na południu Polski i się wymieniają z tymi z północy i na odwrót.   O polskich gwiazdach mówili trochę z pogardą, że dla nich to już nie wyzwanie - „Za prosto je zdobyć”. Po Nortonie następnego dnia mieli ruszyć na Luc’a Besson’a, który w Warszawie miał promować swój najnowszy film. Potwierdzamy, że zdobyć autograf od polskiej gwiazdy jest niesamowicie łatwo. Czasami mamy wrażenie, że same tego chcą. Np.: Ania Wyszkoni po koncercie rozdawała autografy 40 minut!!! Obsługa Kayah rozdawała po koncercie jej zdjęcia, aby artystka mogła je podpisać. Jeżeli chcecie ścigać zagraniczne gwiazdy to trzeba mieć dużo sprytu, czasu i determinacji.  Macie jakieś ciekawe autografy? Jeżeli tak to prześlijcie nam zdjęcie autografu na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. , a opublikujemy je ! 

Joomla templates by a4joomla